Ogniem i Mieczem - By Fire and Sword

Historyczna Gra Strategiczna - Historical Wargame
Dzisiaj jest śr wrz 19, 2018 3:14 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Jacek Komuda i proza historyczna
Post: sob lip 14, 2012 1:19 pm 
Offline
Ciura obozowy/Camp follower

Rejestracja: śr kwie 18, 2012 11:24 pm
Posty: 94
Cytuj:
"Seks end przemoc"


Jeśli chodzi o współczesną literaturę, to w ogóle w tym kontekście mamy częstokroć nawał, a przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie.

Kiedyś czytałem jakąś dyskusję internetową pod recenzją książki Jacka Piekary. Wypowiadał się tam również sam autor, więc dyskusja była dość - nazwijmy to - oficjalna. Znalazła się tam jakaś nastolatka (prawdopodobnie), która okrutnie upierała się, że seks jest niemal koniecznym elementem każdej powieści (a przynajmniej można było odnieść takie wrażenie). Zatem trudno się dziwić, że literatura często aż przesiąka, skoro przecież autorzy (i wydawnictwa) muszą w pewnym sensie spełniać zachcianki czytelników.
Ja tam jestem zdecydowanym przeciwnikiem tego typu podejścia, jednakże w mojej opinii jest to zjawisko niestety dość często spotykane.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Jacek Komuda i proza historyczna
Post: sob lip 14, 2012 5:05 pm 
Offline
Pachołek/Camp servant
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 22, 2012 7:25 pm
Posty: 295
Lokalizacja: Ffalysschowycze/Krakau
Cóż, przynajmniej "Kubusie" (chyba nieliczne z nowo powstałych dzieł naszych literatów, które zdecydowanie przypadło mi do gustu) tym nie emanują (opisami seksu niskich lotów).

_________________
Vae Victis 15mm


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Jacek Komuda i proza historyczna
Post: sob lip 21, 2012 3:18 pm 
Offline
Pachołek/Camp servant
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn gru 12, 2011 8:30 pm
Posty: 218
Lokalizacja: Łódź
Komudę zacząłem czytywać chyba w 2004 a chyba od trzech lat już do niego nie podchodzę. Być może wymagania czytelnicze mi wzrosły, gdyż książki czytam tak jak niektórzy palą odpalając od poprzedniego.

Chyba dobrze trafiłem gdyż zacząłem od Warchołów i Pijanic. Bardziej to leksykon postaci nietypowych niż książka i zarazem ma wszystko to co Pan Komuda potrafi przekazać w jednym miejscu. Kolejne książki to powielane pomysły, stałe sformułowania, tak że nieraz dwóch zdań nie trzeba było czytać wiedząc co zostanie powiedziane. Jednak to mnie nie zrażało, lubię czytać, a książki zastępują mi tv. Dzwonkiem dopiero był Bohun, książka kiepska pod każdym względem. Pisana równie lekkim stylem co zejście z cracku. Brutalność, brak fabuły, nuda której doświadczał także i piszący. Ostatecznie przestałem czytać gdy obejrzałem taki mało popularny serial z lat 70tych Rycerze i Rabusie. Okazuje się że książki Komudy są kopią fabuły tamtych plus to co prawdopodobnie się autorowi przyśniło po obejrzeniu. Od rycerzy przez google droga prosta do książek będących podstawą filmu.

U Sienkiewicza kfiatki mi nie przeszkadzają, gdyż prawdopodobnie ich nie wyłapię :P Denerwują sceny romantyczne, ale te drażnią mnie w dowolnej książce. Zakupiłem jeszcze Na Polu Chwały H.S. jako jedyną prócz Trylogii jego książkę osadzoną w tych samych realiach, jednak jeszcze się za nią nie zabrałem. Po odruchu wstecznym od G. Martina po jego ostatnim dziełku zająłem się Diuną, a to długie czytadło.

Znajomy polecał jeszcze książki Bohdana Królikowskiego, też pewnie kiedyś je przeżuję.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Jacek Komuda i proza historyczna
Post: sob paź 05, 2013 10:35 am 
Offline
Towarzysz/Companion
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn wrz 16, 2013 8:25 pm
Posty: 990
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Myślałem o nowym wątku, ale w sumie tu też mogę to napisać.
Panowie - a pomiędzy Sienkiewiczem a Komudą nic nie czytaliście? Ja do Sienkiewicza podchodziłem trochę jak do jeża - myślałem (za Gombrowiczem) że to "pierwszorzędny z drugorzędnych pisarzy" - teraz wiem, że to jednak Sienkiewicz wielkim pisarzem był. Komudę trochę czytałem, w sumie fajne i luźne, takie czytadło, ale ile można. (na marginesie: podobnie miałem z trylogią Sapkowskiego: no ileż razy główny bohater może wpadać w kolejne tarapaty i się z nich wykaraskać - przez trzy tomy pewnie z kilkadziesiąt razy).

Ale do rzeczy - polecam jeszcze kilka pozycji "pomiędzy".

Najpierw Crimen Józefa Hena. Gdzieś kiedyś usłyszałem, że Hen to jeden z najlepszych polskich pisarzy historycznych. Wstyd mi trochę było, bo gościa w ogole nie znałem, więc poszedłem do biblioteki i wybrałem właśnie tę pozycję. Strzał w dziesiątkę! rzecz się dzieje bodaj w 1612 roku - główny bohater wraca z Moskwy do domu. Jest jeszcze serial (z Lindą) ale polecam książkę.

Był też taki pisarz Józef Korkozowicz - wymyślił m.in. Przyłbice i kaptury, ale z "naszych" czasów to przede wszystkim Ostatni zwycięzca. Właśnie czytam (i dobrze się czyta) - akcja rozpoczyna się w roku 1672.

Mniej więcej tego samego dotyczy Generała artylerii koronnej żywot własny Bohdana Królikowskiego (taka niby "autobiografia" Marcina Kątskiego). Nigdy nie czytałem, choć od lat widuję na półce - Carskie wrota o Dymitrze Samozwańcu.

Na koniec jeszcze jedno, dość szczególne dzieło: Rękopis znaleziony w Jeleniewie (Igor Strumiński, Jerzy Socała). Trzeba trochę samozaparcia, żeby przejść przez tę barokową nowomowę, ale książka dobra. I tu także lata 70 XVII wieku, początek panowania Sobieskieo. Ja to kupiłem w jakimś supermarkecie w jakimś koszu z rzeczami za parę złoty - zaciekawił mnie tytuł nawiązujący do Potockiego i grubość, bo lubię grube książki :) Polecam na nadchodzące jesienno-zimowe wieczory (choć rozumiem Kadrinaziego, że woli czytać źródła).

_________________
http://www.histogry.blogspot.com
MUZEALNE ARMIE: dywizja kozacka, dywizja RON, dwa podjazdy moskiewskie, podjazd tatarski, podjazd siedmiogrodzki, regiment piechoty cudzoziemskiej
TWORZY SIĘ: Dywizja marszałka koronnego Jerzego Sebastiana Lubomirskiego pod Krakowem, 1656


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Jacek Komuda i proza historyczna
Post: pn paź 07, 2013 3:04 pm 
Offline
Ciura obozowy/Camp follower

Rejestracja: wt lut 01, 2011 11:36 pm
Posty: 208
Cytuj:
Był też taki pisarz Józef Korkozowicz - wymyślił m.in. Przyłbice i kaptury, ale z "naszych" czasów to przede wszystkim Ostatni zwycięzca. Właśnie czytam (i dobrze się czyta) - akcja rozpoczyna się w roku 1672.

Są też jego jeźdźcy aokalipsy z II dymitriady, których fabuła historyczna bazuje głównie na pamiętniku Marchockiego, do Sienkiewicza sporo brakuje ale od Komudy moim zdaniem lepszy
A najlepsza moim zdaniem praca Komudy-to artykuł historyczny o wyprawie łojowskiej 1649, no ale wiadomo-literatura naukowa kokosów nie przynosi, raczej straty, więc zabrał się pan Jacek za coś na czym można zarobić,sam nad tym myślę
Cytuj:
Ja do Sienkiewicza podchodziłem trochę jak do jeża - myślałem (za Gombrowiczem) że to "pierwszorzędny z drugorzędnych pisarzy" - teraz wiem, że to jednak Sienkiewicz wielkim pisarzem był.

Ja przez krótki czas także, głupio przyznać ale podobnie jak większość współczesnych historyków piszących o RON dałem się kiedyś nabrać wypocinom Olgierda Górki gdzie właśnie m. in. był ten cytat z Gąbrowicza. A tak w ogóle to opinia Gąbrowicza z pewnością bierze się z zazdrości-w końcu co ten nieborak takiego napisał ?
Ja żadnej jego książki nie czytałem ani nawet o żadnym tytule jego książki nie słyszałem nic. Gdyby nie ten niepochlebny tekst, powielony przez Górkę, nie wiedziałbym nawet że ktoś taki istniał

_________________
http://romanrozynski.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Jacek Komuda i proza historyczna
Post: wt paź 08, 2013 9:46 am 
Offline
Towarzysz/Companion
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn wrz 16, 2013 8:25 pm
Posty: 990
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
No, Gąbrowicza to ja też nie znam :) ale Gombrowicza to miałem na języku polskim, choć specjalnie się do niego nie przykładałem.

_________________
http://www.histogry.blogspot.com
MUZEALNE ARMIE: dywizja kozacka, dywizja RON, dwa podjazdy moskiewskie, podjazd tatarski, podjazd siedmiogrodzki, regiment piechoty cudzoziemskiej
TWORZY SIĘ: Dywizja marszałka koronnego Jerzego Sebastiana Lubomirskiego pod Krakowem, 1656


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Jacek Komuda i proza historyczna
Post: sob paź 19, 2013 1:14 am 
Offline
Ciura obozowy/Camp follower
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 11, 2011 5:30 pm
Posty: 91
Lokalizacja: Varsovia
Ja swoją przygodę z Komudą zacząłem nazwijmy to od tyłu, bo od marynistyki "Galeony Wojny" :) . To było ładnych parę lat temu, więc nie miałem jeszcze wyrobionego gustu, ale wtedy specjalistyczne nazewnictwo oraz fabuła zachęciły mnie do przeczytania II tomu. Potem to poszło już z górki: I i II tom "Samozwańca", potem "Diabeł Łańcucki", "Czarna Szabla" i III tom "Samozwańca". Następnie wziąłem na warsztat "Wilcze Gniazdo" oraz "Warchoły i Pijanice" i nimi byłem już rozczarowany. Potem spostrzegłem że były jednymi z jego pierwszych, więc może to dlatego.
Myślę też, że oponie są raczej niepochlebne właśnie z tego powodu, że zaczynaliście panowie od jego najgorszych książek.

Ogólnie rzecz biorąc posiadam chyba wszystkie książki Jacka Komudy dotyczące XVII wiecznej Polski i powiem wam, że rzeczywiście większość zlała mi się w całość i nie potrafiłbym powiedzieć w której książce co się działo. Jednak jest parę naprawdę godnych uwagi i polecenia szczególnie serię "Orły na Kremlu".

Podsumowując cenię twórczość Komudy za przybliżenie przynajmniej mi realiów tamtych czasów w dość przystępny sposób. Dla tych co nie zrozumieją wszystkich anegdot, nazw czy obyczajów autor zamieścił na końcu co trudniejsze kwestie wraz z wyjaśnieniami. Ogólnie myślę że jest wart polecenia, szczególnie że nie ma zbyt dużej konkurencji. :)

_________________
Turniejowe boje RON:
Z: 6 R: 0 P: 7


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Jacek Komuda i proza historyczna
Post: pt sie 08, 2014 12:48 am 
Offline
Ciura obozowy/Camp follower
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lip 30, 2014 12:34 am
Posty: 185
Lokalizacja: Königlich-Preußen Królewsczi Prësë
Rzeczywiście zgodzę się, że początkowe książki Jacka Komudy są takie sobie. Kiedyś miałem przyjemność prowadzić z nim spotkanie na konwencie w Elblągu w bodajże 2008 roku. Wtedy mówił, że najgorzej ocenia te książki, które napisał najwcześniej, czy coś w tym stylu, on też zdaje sobie sprawę z tego poziomu, z którego zaczynał. Za to po konwencie pijatyka z Jackiem była iście epicka, a potem jeszcze wspólna podróż pociągiem do Warszawy na megakacu...

Posiadam większość książek Jacka Komudy, a te których nie mam, przeczytałem. Tylko Bohuna jeszcze nie przeczytałem, dzisiaj rzuciłem nań okiem w piwnicy, ale zabrałem się za "Ukraińską szlachtę" Natalii Jakowenko. Moim zdaniem szczególnie dobrze wybijają się opowiadanie "Nobile Verbum" sprzed lat, które miało bardzo mroczny klimat przypominający coś w stylu jeźdźca bez głowy oraz dość nowy zbiór sześciu opowiadań pod tytułem "Samuel Zborowski"- te opowiadania to coś w rodzaju "miniserialu" o Samuelu Zborowskim, który jest synem pogrobowcem banity Samuela Zborowskiego ściętego za czasów Batorego. Zborowski moim zdaniem naprawdę daje radę, choć Zborowski rzecz jasna i tak przypomina mi Jacka Dydyńskiego, głównego bohatera większość książek Komudy, ale jeśli ktoś nigdy nie czytał jego innych dzieł, to nie zauważy:)

Samuel Zborowski sięga może nawet poziomu "Crimen" Józefa Hena, o tyle o ile sześć opowiadań, jakie by tam nie były zwroty akcji i intrygi, może równać się z powieścią.

Jeśli chodzi o cykl "Orły na kremlu", w którym wyszły póki co cztery tomy pt. "Samozwaniec", są ciekawe ze względu na zajęcie się tematyką wyprawy na Moskwę, można zobaczyć trochę obyczajów, Dymitra, jego polskich i rosyjskich doradców, ale wciąż tutaj dużą rolę gra tajny spisek tajemniczego bractwa, które posługuje się jakimiś straszliwymi potworkami-element fantastyki charakterystyczny dla Jacka Komudy.
Dość biednie, moim zdaniem, prezentuje się w czwartym tomie próba zamachu na cara Dymitra z dachu cerkwi- słudzy tajnego bractwa wnoszą na dach nieprzytomnego brata głównego bohatera i szykują się do strzału, by po zamachu uciec i zostawić tam kozła ofiarnego (całe szczęście bohater główny ratuje sytuację i wycina zamachowców), po prostu przypomina się cała afera wokół śmierci prezydenta JFK... No i mam wrażenie, że przez pierwszy-drugi rozdział jakoś tak się toczyła akcja powoli, a potem zaczęła przyspieszać, żeby jednak jak najszybciej zamknąć akcję zdobyciem Moskwy, a później jej buntem i zamordowaniem cara Dymitra.

Natomiast "Galeony wojny" są na tyle specyficzne, bo dotykają tematyki marynistycznej oraz pludrackiego Gdańska, dumnego pruskiego miasta odmiennego od typowo swojskich klimatów "polskoszlacheckich". Tu też główny wątek to poszukiwania tajemniczego Lewiatana, który napada na statki na Bałtyku, śledztwo trochę jak w Scooby Doo (bo i na końcu potwór okazuje się być całkiem przyziemnym stworzeniem w rękach niegodziwych ludzi), bitwy morskie z korsarzami szwedzkimi, jak również ze szwedzką flotą na redzie gdańskiej, wliczając w to słynną bitwę z 1627 r. Arendt Dickman zwalcza na morzu Lewiatana, potem dostaje w nagrodę za odkrycie tajemnicy i zniszczenie "potworów" posadę admirała, zwycięża Szwedów ginąc tuż po bitwie, a następnie jego wierny towarzysz, polski szlachcic Marek Jakimowski, z dawien dawna jeniec spod Cecory i galernik turecki, podkomendny bodajże hetmana przysłany do rozwiązania sprawy Lewiatana, odkrywa kto krył się za stworzeniem Lewiatana, a zarazem jest winny śmierci Dickmana. Niestety dostaje się do niewoli szwedzkiej, ale w sumie miał szczęście, bo z bitwy morskiej przeżyło tylko 5 osób, w tym on. W sumie Jacek całkiem fajnie dopasował wydarzenia historyczne do swojej historii, niemniej jednak przyznać należy, że wątek Lewiatana pasuje do przygodowego kina z Hollywood, bliżej temu do Piratów z Karaibów, niż historycznie realistycznej intrygi, w co wpisuje się statek widmo z "podwójnym dnem", za którym kryją się kaszubscy piraci, czy też naiwne pchanie się bohaterów na statek widmo, pomimo ich wiedzy, że coś musi być z nim nie tak...

Tak czy owak, planuję dalej być wiernym czytelnikiem Jacka Komudy, który miał na moje zainteresowanie epokę wpływ nie mniejszy niż Sienkiewicz. Jacek Komuda to współtwórca gry fabularnej Dzikie Pola, która rozpaliła moją młodzieńczą wyobraźnię przed ponad 15 laty. Mówi o sobie jako "antysienkiewicz", moim zdaniem z jednej strony jest to na wyrost, bowiem stylem literackim jednak nie dorównuje Sienkiewiczowi, ale z drugiej strony słusznym jest to stwierdzenie, bowiem pokazuje Rzeczpospolitą brudną, zepsutą, pełną ludzi niegodziwych, niemoralnych, szlachty bez czci i wiary, ludzi, których obserwując nie dziwimy się, że tyle było szlacheckich zajazdów, burd, powstań kozackich i ludzkich nieszczęść. Sienkiewicz pisał o pięknych rycerzach ku pokrzepieniu serc (choć jest też u niego coś z westernów o dobrych kowbojach i dzikich czerwonych z XIX w.), a Komuda kreuje obraz dzikiego wschodu Rzeczypospolitej, gdzie więcej jest brudnych Harrych, niż szlachetnych Podbipiętów bez skazy, taki naprawdę soczysty krwawy western bez mydlenia oczu honorem i walką dobra ze złem. Choć prawdą jest, że jego historie nadawałby się jednak lepiej na komiksy (jak napisał Hieronim Lubomirski 23.04.2009 r. na forum historycy.org), najlepsze dzieła nie przekraczają jednak rozmiaru opowiadania, jak jeszcze raz przywoływany "Samuel Zborowski".

_________________
Prowadzę Szlachecką Grę Fabularną "Dzikie Pola: Rzeczpospolita w ogniu", mam zapasowe podręczniki i dodatkowe materiały oraz zmagazynowane różne inne pomoce.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Jacek Komuda i proza historyczna
Post: śr lis 05, 2014 10:04 am 
Offline
Towarzysz/Companion
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn wrz 16, 2013 8:25 pm
Posty: 990
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Jako że pojawił się tu już wątek książek, nieco chyba zapomnianych, Bohdana Królikowskiego, to właśnie czytam jeszcze jedną: Błażeja Siennickiego diariusz z wojny szwedzkiej. To niby rodzaj powieści, mocno stylizowanej na diariusz z epoki. rzecz dotyczy lat 1655-56, pisane jest staropolszczyzną, choć czytać łatwiej niż np. Paska. Tak sobie czytając myślę, że gość świetnie by się nadawał na Starostę Gry w "Dzikich Polach..." Dla kochających słowa pisane, myślę że lektura warta tych kilku poświęconych godzin.

Taki smaczek na przykład: "Owi szwedzkiego ratunku wyglądacze Carolusowi polską dawać chcieli koronę, prawiąc, że taki on Waza jako i Joannes Casimirus, w czym po prawdzie dobrego nie mieli rozeznania, boć ledwie po kądzieli pan ten Wazą był, a po ojcu Cwejbruku książęciem abo - jako go z łacińska zwali - biponckim palatynem, bo Cwejbruk na polski "Dwa Mosty" się wykłada."

Urocze :)

_________________
http://www.histogry.blogspot.com
MUZEALNE ARMIE: dywizja kozacka, dywizja RON, dwa podjazdy moskiewskie, podjazd tatarski, podjazd siedmiogrodzki, regiment piechoty cudzoziemskiej
TWORZY SIĘ: Dywizja marszałka koronnego Jerzego Sebastiana Lubomirskiego pod Krakowem, 1656


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Jacek Komuda i proza historyczna
Post: pt lis 07, 2014 5:49 am 
Offline
Ciura obozowy/Camp follower

Rejestracja: wt lut 01, 2011 11:36 pm
Posty: 208
Cytuj:
pisane jest staropolszczyzną, choć czytać łatwiej niż np. Paska.

mało znam rzeczy pisanych staropolszczyzną których nie jest łatwiej czytać niż Paska :)
Jeśli ktoś lubi wojenne opisy z epoki to zdecydowanie najlepiej czytało mi się Marchockiego-mało obcych słów, prosty, klarowny wywód, a szczegółów militarnych znacznie więcej niż u Paska choć objętościowo znacznie mniejsze

_________________
http://romanrozynski.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group