Ogniem i Mieczem - By Fire and Sword
http://forum.oim.wargamer.pl/

Krakowska scena bitewna OiM
http://forum.oim.wargamer.pl/viewtopic.php?f=28&t=798
Strona 179 z 183

Autor:  TomekW [ śr sty 15, 2020 2:33 pm ]
Tytuł:  Re: Krakowska scena bitewna OiM

Merrol pisze:
TomekW pisze:
Ktoś jest chętny na granie w środę?

Ja moge zagrac moze nawet dzisaj jakby by co tylko figurkek nam 5 narazie wiec , jakas pozyczka mala plus to by byla moja pierwsza gra , wiec czy chcesz bardziej mnie pouczyc niz grac to sie polecam

Podobno środy odpadają.

Autor:  elt [ czw sty 16, 2020 10:01 am ]
Tytuł:  Re: Krakowska scena bitewna OiM

Merrol pisze:
Ktos bedzie grac w tym tygodniu na strychu ? Chcialem podszkolic sie w grze jako widz .

Jak cos to ja we wtorek szkole Alka i jego Moskali.

Autor:  miszczu [ czw sty 16, 2020 8:38 pm ]
Tytuł:  Re: Krakowska scena bitewna OiM

Na 99% w następny czwartek bedę organizował intro i potrzebuje jednego gracza.

Autor:  swawolnik [ pt sty 31, 2020 11:00 am ]
Tytuł:  Re: Krakowska scena bitewna OiM

Wielkie podziękowania dla Miszczu za organizację multizgrupowania. Dziękuję pozostałym graczą za poświęcenie nocy na grę (ja wróciłem przed czwartą rano). Grałem po dwu i pół miesięcznej przerwie i przypomniałem sobie jakie smaczki ma nasz ulubiony system. Moje Zgrupowanie von Sporcka uzyskało równo poziom Złamania, a jedną podstawkę straciłem w Dalekim Obejściu, po niezdanym teście. Taka kropla, która przelała czarę goryczy. BYŁO SUPER. iconSPARTA

Autor:  miszczu [ pt sty 31, 2020 12:13 pm ]
Tytuł:  Re: Krakowska scena bitewna OiM

No byles pechowcem tego starcia. Jako obserwator bylem pewien ze to wlasnie Ty wygrasz ;)

Autor:  swawolnik [ pt sty 31, 2020 3:01 pm ]
Tytuł:  Re: Krakowska scena bitewna OiM

miszczu pisze:
No byles pechowcem tego starcia. Jako obserwator bylem pewien ze to wlasnie Ty wygrasz ;)


To nie pech. Niepotrzebnie chciałem pomóc sojusznikowi. Miałem już główny cel. Mogłem zrobić dodatkowy przejmując kontrolę nad jazdą wołoską Czarnieckiego i to ją posłać na rajtarię Douglasa, a oszczędzić swoich kirasjerów. Czyli mój najczęstszy błąd - dążenie do starcia, zamiast wypełniania celów scenariusza. :-(
A tyle się napracowałeś, żeby mi wytłumaczyć o co chodzi w scenariuszu. Czym skorupka na młodość nasiąknie.... :D

Autor:  krajarek [ pt sty 31, 2020 3:58 pm ]
Tytuł:  Re: Krakowska scena bitewna OiM

Czekam na obiecaną relację! Jak się sprawdził scenariusz? I ukryte cele? ;)

Autor:  robson [ pt sty 31, 2020 4:03 pm ]
Tytuł:  Re: Krakowska scena bitewna OiM

Też bardzo ale to bardzo dziękuję za grę, uśmiałem się ;)

Swoją drogą tam na skrzydle mojego Czarneckiego były takie wzloty i upadki po obu stronach, że wszystko się mogło wydarzyć, była szansa się wyłamać nawzajem, ale los chciał inaczej. A Swawolnik rzeczywiście był największym pechowcem tej bitwy, w sensie chyba jeden pechowy rzut obrócił prawie pewne zwycięstwo w złamanie.

Będę zbierał zdjęcia i coś napiszę.

Autor:  elt [ pn lut 03, 2020 12:37 am ]
Tytuł:  Re: Krakowska scena bitewna OiM

Coż to była za bitwa jakież emocje, jakie narady, jakie zdrady sojusznicze aby zabezpieczyć swoje interesy ( tajne cele).

Kilka słów Reportażu:

Jerzy iconSWE (Glaukon) zagrał zgrupowaniem Daglasa, natomiast ja (Elt) iconSWE Niezwyciężonymi, spodziewałem się ze na mnie będzie ciężar manewrowości.

Zwiad: dzięki wystawieniu Sulzbach`a mogłem wystawić jego regiment w zwiadzie. Celem było ograniczenie strefy rozstawienie mojego przeciwnika, dlatego rajtaria dostałą szarże z nadzieje jej utrzymania. a Dragoni mieli rowniez zblizyc sie do przewinika.
Obrazek

Szarza jednak nie wyszła, a dodatkowo Robert(Robson) iconRON wysłał swój zwiad aby wspomóc Piotrka(Swawolnika) iconPRU
Obrazek

Przed nami pierwsza tura rzut na inicjatywę i proszę mojego sojusznika Jerzego(Glaukon) iconSWE o podniesienie inicjatywy, bo inaczej moi rajtarzy będą skanapkowani, a tu Sojusznik kreci i nie jest chętny pomoc. Pierwsza tura udało się wygrać inicjatywę, i udaje mi się zebrać Rajtarie sulzbacha i ich z ruchu wycofuje. za nimi wylozony kolejny odzial rajtarów którzy maja ruszyć z odsieczą Rajtari sulzbacha.
Pozostale jednostki uformowane z kolumne tak aby jak najszybciej dorzeć na pozycje, a mam zajac wioske w ktorzej zabunkrowal sie Piorek,
Obrazek

1 duze starce, 2 odziały (Roberta i Piotra) atakuje rajtarie sulzbacha, Przeciwnicy nic nie zadają ran, a gwardia suldzbacha az 5 !
Obrazek
Na drugiej stronie brzegi dragonia zadała straty rajtarii Piotra i ta się zdezorganizowała, a dragoni sami dostali od kartacza i tez zmienili pozycje.

Kolejna tura, uznałem ze Piotrek nie będzie skłonny szarżować ino będzie chciał się skopić na przeorganizowaniu się, cóż zdziwiłem się.
Dodatkowo Robert przysłał kolejne posiłki, dragonia zajęła lasek po drugiej stronie, a partyzanci druga wioskę.
Obrazek
Działo i dragoni dostali obronę aby zacząć wykurzać piechotę z wioski, muszkieterzy maszerują aby zając czym prędzej domek, dragonia zdezorganizowana zebrała się , dwa szwadrony rajtari dalej sie przemieszczają na pozycje wyjściowe.

Przy suzdzbachów znowu gorąco, Piotr jednak zaszarżował, tym razem kości mi nie pomogły i suzdzbachowie przegrali, a po drugiej turze uciekali rozbijając się na wozie ze scenariusza( impas)Obrazek
Strata ich była bardzo bolesna zwłaszcza ze kolejny odział rajtarii został mocno wyciągnięty do przodu, ale los poszczęścił się na drugiej stronie, kartacz wygonił partyzantów z wioski, tak samo jak i dragonia ktora zabiła podstawkę.
Obrazek

Kolejna tura, Rajtaria staram się wyciofac, Muszkieterzy wchodzą do domku, na drugim brzegi rajtaria się przeformowała, a druga szarżowała zdezorganizowanych dragonów, ale kości nie pomogły i starcie zakonczone remisem.
Obrazek

Autor:  elt [ pn lut 03, 2020 1:08 am ]
Tytuł:  Re: Krakowska scena bitewna OiM

W kolejne turze liczę na pomoc sosznika ze razem zaszarżujemy, jednak zostałem wystawiony i moja rajtaria z dwóch stron została złapana i wybita.
na drugim brzegu, dragonia i muszkieterzy bronią zabudowań, 1 szwadronem rajtarii się rozszerzy tak aby przywitać zbliżająca sie rajtarie Piotra, druga rajtaria dokonałem zmiany kierunku ataku, (zdałem sobie sprawę ze domku nie zdobędę)
Obrazek

I ostatni Tura, duze starcia, które spowodowały złamanie się moich przeciwników.
Obrazek
Jerzy w koncu wydał rozkaz swojej rajtarii do szarzy, którą dojechała akurat do zdezorganizowanej rajtari (ostrzał w tej turze z mojego działa). po tej turze walki Rajtaria Piotra uciekała, zahaczając Roberta jednostki.
Na drugiej stronie Piotr wyjechał swoja rajtaria z lasu na moich Rajtarów i po 2 walkach również uciekał. Natomiast moja Rajtari przy wiosce wykorzystała przewodnika i pojechała do flanki dragoni Roberta ktora finalnie tez uciekła.

Bitwa była bardzo zaciekła, miałem przez cały czas wrażenie ze ciężar gry jest na mnie, nie zdobyłem wioski co bylo moim celem ale przetrwałem (brakowało 1 punkt do złamania)

Dziękuję wszystkim to było bardzo fajne!! P.S trwało to 7,5h.

Strona 179 z 183 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/