Ogniem i Mieczem - By Fire and Sword

Historyczna Gra Strategiczna - Historical Wargame
Dzisiaj jest ndz lip 22, 2018 4:40 pm

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wieści z frontu (raporty Avallara)
Post: śr paź 26, 2016 3:25 pm 
Offline
Pachołek/Camp servant
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 09, 2014 1:23 pm
Posty: 391
Lokalizacja: Warszawa
Zapraszam do lektury raportów z moich potyczek, toczonych w większości wojskami iconRON Korona. W pierwszych postach zamieszczę niektóre z dotychczasowych archiwalnych raportów, które znalazły się w tematach o poszczególnych rozgrywkach. Uznałem, że dobrze będzie mieć to wszystko w jednym miejscu, zebrane do kupy i dostępne dla każdego. Archiwalnych raportów poprawiać nie będę, każdy kolejny nowy raport postaram się wrzucać w jak najlepszej oprawie wizualnej.

Jako, że lubię analizowanie starć zarówno wygranych jak i tych przegranych, wszystkie konstruktywne uwagi i porady co by można było zrobić lepiej, są mile widziane :)
Wszystkie raporty przedstawione są z mojego punktu widzenia oraz w oparciu o moje odczucia z gry. Oczywiście nie muszą się pokrywać z punktem widzenia oponentów ;P

Na pierwszy ogień idzie wizualnie najlepiej przygotowany mój raport popełniony z okazji ligowej potyczki stoczonej z Regimentarzem Olbrachtem <salute>.



Anno domini 1655 dla Rzeczypospolitej był czasem wojny na kilku frontach. Od północy szwedzki najeźdźca zajmował coraz większe obszary ukochanej Ojczyzny. Na wschodzie trwała wojna z Moskwą i Kozakami.

Właśnie przeciw tym ostatnim pułkownik Edward Stępkowski prowadził swój oddział. Młody dowódca z rzemiosłem jakim jest „bellum” był już zaznajomiony, albowiem od klęski jaką doznało wojsko Rzeczypospolitej pod Batohem, oficyjerów ciągle brakowało. Nowi dowódcy doświadczenia dopiero zdobywali, a że wielu nie wykazywało w tej materii specjalnych „talenta”, to zdolny Stępkowski szybko zyskał sobie zaufanie wyższego dowództwa.

Siła ludu pod dowództwo dostał iconRON [13PS] i z rozkazami wybadania terenu a i pochwycenia języków wyruszył. Los chciał, że już przedpołudniem trafił na tabor, za którym podążały masy hultajstwa iconKOZ [19PS]. Tocząca się od lat wojna spustoszyła te nieszczęsne ziemie. Zrujnowany dworek szlachecki oraz zgliszcza obejścia były smutnym świadectwem okrucieństw zbuntowanych chłopów. W okolicy znajdował się również przerzedzony zagajnik oraz pole, na którym jakimś cudem wzeszło zboże.

[Scenariusze do wyboru: 2x walka patroli, 1x zajęcie pozycji, wybrałem walkę patroli. Z efektu wybór terenu usunąłem jedno duże pole zboża. Tu chyba zrobiłem błąd, bo mogłem dać las/zagajnik koło bliższego punktu do zbadania i utrudnić dojazd i strzelanie taborowi. Kozacy ze swojej umiejętność przesunęli zagajnik tak, by punkt do zbadania był na jego skraju bliżej ich krawędzi]

Edward Stępkowski był dowódcą odważnym ale i rozważnym, nigdy nie lekceważył wroga. Roztropne przygotowanie do bitwy robiło na wojsku dobre wrażenie i czuć było wśród ludzi entuzjazm przed nadchodzącym starciem.

[Z efektów wylosowałem również entuzjazm, opóźnienie na 3x i 4x rejestrowych, nieoczekiwane posiłki, panikę na czerni. Ze zwiadu wymanewrowanie plastunów, chaos na taborze i forsowny marsz. Efekty dosyć dobre dla mnie, szczególnie opóźnienia.]

Problemem okazali się Wolontarze, którzy nadto pozwalali sobie na plądrowanie i tak już wyniszczonej okolicy. Miejscowi nie pozwolili odebrać sobie skromnych resztek dobytku bez walki. Efektem tego, na pole bitwy trzy chorągwie dotarły z dużymi stratami.

[Duże straty z rabusi, po ranie na skwadronie 4x i chorągwi 2x. Kozacy dostali zwykłe straty na jednej watasze czerni.]

Pułkownik wiedział, że dowodzący Kozakami to człek tak zdolny w tym rzemiośle, że prawie jak sam Chmielnicki albo i jemu równy. Stępkowski miał jednak plan na to starcie.

[Spodziewałem się, że szanowny Olbracht wystawi swój słynny 17PS podjazd. W odpowiedzi sam wziąłem aż 13PS Korony. Liczyłem też, że trafię na scenariusz „walka patroli”, gdyż w mojej ocenie to najtrudniejszy dla tak licznych Kozaków wariant. Przeciwnik wystawił nie 17PS a 19PS a i trafiłem walkę patroli, więc ten punkt przygotowań udało mi się zrealizować tak jak tego chciałem]

Na lewym skrzydle wypuścił w daleki rajd wszystkie chorągwie Wolontarzy. Ci mieli przeciw sobie watahę czerni, która zmierzała zająć pobliski dworek. Pułkownik liczył, że szybko podejdą pod zabudowania, obaczą ich stan i wrócą do obozu zdać raport. Jeżeli przy tym wypalą kilka samopałów do hultajstwa, to tym lepiej. Dla pewności posłał z nimi rotmistrza, który w razie potrzeby wojska do porządku mógł przywrócić.

[Forsowny marsz poszedł na skwadron Wolontarzy]


Obrazek

Zagajnikiem zajmującym centrum pola bitwy ruszyła, będąc bezpieczną od ostrzału, kompania dragonów polskich. Od jego lewego krańca na pozycji ustawiła się chorągiew doborowych Wołochów. Lekka jazda była trudnym celem dla taboru czy strzelb, jednocześnie odległość od sił wroga pozwalała na włączenie się do walki.
Na prawym skrzydle uszykowanego wojska pułkownik Stępkowski wydał dwa rozkazy do szarży. Doborowi Pancerni uderzyli na tabor a duży skwadron jazdy kozackiej za cel wziął sotnię jazdy. Konni odskoczyli od atakujących, chowając się za piechotą. Jazda RON runęła z całą siłą na mołojców rejestrowych. Pozostałe oddziały pozostały w odwodach.
Na całym froncie rozległ się huk strzelb i dział. Obłok dymu zasnuł pole bitwy, lecz straty poniosła tylko jazda kozacka. Nie załamało to jednak szarży i jeźdźcy zwarli się z rejestrowymi oraz weteranami.

Obrazek

[Wykorzystałem żeton z entuzjazmu by automatycznie zdać test morale na jeździe kozackiej, która straciła podstawkę. Pozostała część ostrzału poszła Panu Bogu w okno albo zdane były testy pancerza.]


Obrazek

Doborowi Pancerni spisali się jak na tak bitne i doświadczone wojsko przystało. Bez strat wycofali się raniąc swymi rohatynami obsługę taboru. Jazda kozacka rozpoczęła bigosowanie strzelców, lecz nie bez podstaw piechota Chmielnickiego szczyci się sławą doskonałego wojska. Waleczni Kozacy zdali ciężkie straty polskiej jeździe, która wobec przewagi liczebnej przeciwnika wycofała się zdezorganizowana w kierunku własnych linii.

Obrazek

[Jazda kozacka na 11 kości zdała kozackiej piechocie tylko 5 ran, sami niestety dostali tyle samo a dodatkowo byli w efekcie mniej liczni. Liczyłem na więcej szczęścia i przełamanie piechoty co oddaliłoby szansę na zbadanie centralnego punktu przez przeciwnika]

Mimo nieudanego ataku sytuacja była dla Stępkowskiego dobra. Wykonał powierzą mu misję i zdobył wszystkie niezbędne informacje o okolicy. Dzięki temu cały swój wysiłek mógł skupić na próbie pokrzyżowania szyków Kozakom oraz zdaniu im jak największych strat w walce.

[Zgodnie z planem zbadałem wszystkie trzy punkty. Poległa chorągiew kozacka mogła wrócić z nieoczekiwanych posiłków. Kozacy mieli zbadane 2 punkty. Zaczynała się trzecia tura starcia i liczyłem, że uda mi się wyhamować wojsko przeciwnika przed zbadaniem najbliższego mi punktu.]

Wykorzystując dogodne położenie swoich oddziałów pułkownik podjął ryzykowną decyzję o ponowieniu szarży. Liczył, że skoordynowany atak jazdy przełamie zmęczoną i wykrwawioną piechotę kozacką. W ten sposób oddaliłby zagrożenie od jednostek z centrum szyku kozackiego. Do ataku ruszyła chorągiew doborowych Wołochów oraz skwadron jazdy kozackiej. W kierunku walki na skraj lasu przesunęli się również dragoni, dzięki czemu mogli rozpocząć ostrzał wrogich oddziałów.
Dowódca Kozaków wykazał się jednak doświadczeniem i nie czekał defensywnie na ruchy Stępkowskiego. Mołojcy weterani wsparci przez Esauła kontr-szarżowali jazdę Wołoską. Dzięki temu uniknęli ataku z flanki, wpadli jednak na oddział dragonów RON. Tuż obok jazda kozacka starła się frontalnie z rejestrowymi, sama będąc zaszarżowana z flanki przez doborową Sotnię jazdy Kozaków.

Obrazek

Wydawało się, że obie walki mogą zostać wygrane lecz był to dzień chwały piechoty kozackiej. Ci po raz kolejny krwawo odcięli się atakującej kawalerii Stępkowskiego. Jazda RON atakowała bez przekonania i ostatecznie cały atak załamał się. Doborowi Wołosi oraz dragoni zachowali głowy rzucając się do ucieczki. Mniej szczęścia miała jazda kozacka, która została dopędzona w pościgu przez Kozaków tracąc wielu towarzyszy i pocztowych.

[Atak w centrum okazał się być porażką na całej linii. Zawiedli zarówno doborowi Wołosi jak i jazda Kozacka. Zdali rany poniżej średniej a piechota Kozaków okazała się być zaprawionymi w bojach rzeźnikami. Najważniejszym efektem tego starcia było zbadanie przez doborową Sotnię jazdy trzeciego punktu. Teraz liczyły się już tylko progi strat.]

Tymczasem na prawym skrzydle doborowi Pancerni ruszyli do ataku na watahę czerni. Nasiekli hultajstwa niemało, lecz na nieszczęście tłuszcza nie rzuciła się do panicznej ucieczki.
Mus również odnotować, że zagrożony był sam Stępkowski. Ruszył on z obstawą by znaleźć się bliżej Pancernych na prawym skrzydle. Gdy doglądał sytuacji z niedalekiej odległości w wysokich trawach pojawili się strzelcy kozaccy. Strzelby ich daleko nosiły i tylko boska opieka uchroniła pułkownika od śmierci.

Obrazek

[Zapomniałem totalnie o Plastunach, którzy wyszli z wymanewrowania i o mały włos nie straciłem dowódcy]

Wobec wypełnienia powierzonych podjazdowi zadań oraz załamania się ataku na piechotę przeciwnika, Stępkowski nakazał oddziałom wycofać się na bezpieczne pozycje. Udało się większości chorągwi. Z pola bitwy zrejterowali dragoni oraz doborowi pancerni, którzy podczas odwrotu dostali się pod silny ostrzał z taboru.

[W momencie gdy Kozacy zbadali trzeci punkt a mój atak w centrum załamał się, postanowiłem wykonać odwrót na całym froncie i minimalizować własne straty. Przy ogromnej zwartości Kozaków nie miałem perspektyw na zadanie im odpowiednio wysokich strat. Olbrachtowi do końca gry nie weszli do gry opóźnieni mołojcy. Po podliczeniu strat starcie zakończyło się 1:0 dla Olbrachta]


Obrazek

Bardzo dziękuję za grę w świetnej atmosferze. Życzę sobie, bym miał więcej okazji do tak fajnych gier! Świetna okazja do nauki a do tego trochę śmiechu. Raz jeszcze wielkie dzięki za dobrą zabawę.

PS. Po ostatniej grze doszedłem do wniosku, że jednak ci kozacy nie mogli się tak dostawić jak to zrobiłem. Mogliby to zrobić, tylko gdyby mieli miejsce na linii jazdy za celem pierwotnym.

_________________
Moje malowanie (RON, SWE, TAT) Malowanie Avallara


Ostatnio zmieniony śr paź 26, 2016 11:27 pm przez Avallar, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wieści z frontu (raporty Avallara)
Post: śr paź 26, 2016 4:53 pm 
Offline
Pachołek/Camp servant
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 21, 2012 11:15 am
Posty: 500
Lokalizacja: Wa-wa
Świetny raport. Aż nachodzi mnie ochota na zrobienie czegoś podobnego. Tylko troszkę czasu brak :(

_________________
Chętnych na grę w Wargamerze na Wilczej - zachęcam do umawiania się (i zaklepywania stołów) przez Facebook: https://www.facebook.com/groups/161946934396089/


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wieści z frontu (raporty Avallara)
Post: śr paź 26, 2016 5:13 pm 
Offline
Pachołek/Camp servant

Rejestracja: czw lip 16, 2015 11:26 am
Posty: 351
Lokalizacja: Warszawa
Nie czytałem tego dokładnie, tylko pamiętam z opowieści. (jeszcze przeczytam)

Przypomniało mi się jednak pytanie. W jaki sposób czerń na lewym skrzydle zadała Ci straty skoro weszli do budynku, a oni mają strzelania 0? Co źle pamiętam?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wieści z frontu (raporty Avallara)
Post: śr paź 26, 2016 6:38 pm 
Offline
Pachołek/Camp servant
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 09, 2014 1:23 pm
Posty: 391
Lokalizacja: Warszawa
Slawek Porebski pisze:
Nie czytałem tego dokładnie, tylko pamiętam z opowieści. (jeszcze przeczytam)

Przypomniało mi się jednak pytanie. W jaki sposób czerń na lewym skrzydle zadała Ci straty skoro weszli do budynku, a oni mają strzelania 0? Co źle pamiętam?

O ile pamiętam strzelali jak z lichej strzelby. Szczerze mówiąc nie znam Kozaków za dobrze. Wiem, że polscy chłopi mają liche strzelby, więc przyjąłem, że czerń też coś tam ma. Podpytaj Olbrachta jak to się odbyło, z budynku na 100% strzelali bo dużo kostek wtedy szło.

_________________
Moje malowanie (RON, SWE, TAT) Malowanie Avallara


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wieści z frontu (raporty Avallara)
Post: śr paź 26, 2016 8:26 pm 
Offline
Pachołek/Camp servant

Rejestracja: sob sty 17, 2015 9:33 pm
Posty: 84
Avallar pisze:
O ile pamiętam strzelali jak z lichej strzelby.


Czeń kozacka nie ma lichej strzelby, ani żadnej innej broni dystansowej :D prznjamniej tak wynika z podręcznika głównego , strona 255.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wieści z frontu (raporty Avallara)
Post: śr paź 26, 2016 9:40 pm 
Offline
Pachołek/Camp servant
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 21, 2012 11:15 am
Posty: 500
Lokalizacja: Wa-wa
Za króla Olbrachta ginęła nie czerń, a szlachta :)

_________________
Chętnych na grę w Wargamerze na Wilczej - zachęcam do umawiania się (i zaklepywania stołów) przez Facebook: https://www.facebook.com/groups/161946934396089/


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wieści z frontu (raporty Avallara)
Post: śr paź 26, 2016 11:02 pm 
Offline
Komisarz królewski/Royal commissar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 22, 2012 5:51 pm
Posty: 1396
Lokalizacja: die Stadt Breslau, PL
Mam uwagę co do rozstawienia wojsk Mistrza @Alberta.
Czemu czerń po lewej stronie zdjęcia stoi w dwuszeregu? Zasada specjalna Hołota mówi, że: nie może mieć więcej podstawek w pierwszym szeregu niż ma szeregów - czyli nie powinna mieć 6 z przodu i 5 z tyłu, tylko co najwyżej 3 z przodu. Nu nu nu! <grozi palcem> ;D

@Avallar - błagam o przepuszczenie sobie następnym razem tekstu przez Worda ze słownikiem w celu uniknięcia takich błędów, jak choćby "zborze" (niestety może nie wyłapać takiego czegoś już jak "Boska opieka" - kto to był ten Bosek? ;) ).


Bardzo fajnie zrobiony AAR :)
Z drobnostek: zamiast napisów "Dezorganizacja" i "Ucieczka" oraz rozkazów też wystarczyłyby nieduże ikony (tak dla większej przejrzystości).


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wieści z frontu (raporty Avallara)
Post: śr paź 26, 2016 11:14 pm 
Offline
Sekretarz królewski/Royal secretary

Rejestracja: czw lut 25, 2010 12:55 am
Posty: 4236
Witold Janik pisze:
Mam uwagę co do rozstawienia wojsk Mistrza @Alberta.
Czemu czerń po lewej stronie zdjęcia stoi w dwuszeregu? Zasada specjalna Hołota mówi, że: nie może mieć więcej podstawek w pierwszym szeregu niż ma szeregów - czyli nie powinna mieć 6 z przodu i 5 z tyłu, tylko co najwyżej 3 z przodu. Nu nu nu! <grozi palcem> ;D


pewnie dlatego, że to nie czerń, tylko mołojcy ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wieści z frontu (raporty Avallara)
Post: śr paź 26, 2016 11:41 pm 
Offline
Pachołek/Camp servant
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 09, 2014 1:23 pm
Posty: 391
Lokalizacja: Warszawa
Witold Janik pisze:
Mam uwagę co do rozstawienia wojsk Mistrza @Alberta.
Czemu czerń po lewej stronie zdjęcia stoi w dwuszeregu? Zasada specjalna Hołota mówi, że: nie może mieć więcej podstawek w pierwszym szeregu niż ma szeregów - czyli nie powinna mieć 6 z przodu i 5 z tyłu, tylko co najwyżej 3 z przodu. Nu nu nu! <grozi palcem> ;D

@Avallar - błagam o przepuszczenie sobie następnym razem tekstu przez Worda ze słownikiem w celu uniknięcia takich błędów, jak choćby "zborze" (niestety może nie wyłapać takiego czegoś już jak "Boska opieka" - kto to był ten Bosek? ;) ).


Bardzo fajnie zrobiony AAR :)
Z drobnostek: zamiast napisów "Dezorganizacja" i "Ucieczka" oraz rozkazów też wystarczyłyby nieduże ikony (tak dla większej przejrzystości).


A kto by tam chłopstwo upilnował czy dobrze stoi ;P ale dzięki za info, na przyszłość może się przydać.

Co do błędów, no niestety nie widzę ich kiedy piszę (choć bywają żenująco oczywiste), czasem nawet kiedy czytam tekst po raz kolejny (zboże w zdaniu kolejnym nie było już jakimś GMO z rz). Sam tekst był najpierw pisany w Wordzie a potem przyklejany tu, maszynka też z jakiegoś powodu nie zauważyła. Będę nad tym pracował.

Co do oznaczeń w raporcie to chciałem już go posłać i nie starczyło mi czasu na rzeźbienie. Dorobiłem znaczniki ucieczki, szarży i obrony do użycia w kolejnej relacji. Na dezorganizację nie mam jeszcze pomysłu ale coś się wykombinuje.

_________________
Moje malowanie (RON, SWE, TAT) Malowanie Avallara


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wieści z frontu (raporty Avallara)
Post: śr paź 26, 2016 11:43 pm 
Offline
Komisarz królewski/Royal commissar
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 22, 2012 5:51 pm
Posty: 1396
Lokalizacja: die Stadt Breslau, PL
Wystarczy "D" w żółtym kółeczku chociażby.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group